wtorek, 15 grudnia 2009

Kolejny pomysł Koalicji Na Rzecz Bałut

We wtorek odbyło się kolejne spotkanie instytucji tworzących Koalicję Na Rzecz Bałut, jednej z najbiedniejszych dzielnic w Polsce. Celem było omówienie organizacji konkursów i zabaw, które odbędą się w okresie świątecznym.


Obecni byli przedstawiciele Centrum Zajęć Pozaszkolnych Nr 1 w Łodzi, policji, Bałuckiego Ośrodka Kultury i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Zadaniem koalicjantów jest integracja, wspieranie i aktywizacja społeczności lokalnej. Głównym tematem wtorkowych rozmów było przygotowanie gier i zabaw dla młodzieży, która będzie brała udział we wspólnym dekorowaniu bałuckiej choinki. Przy upiększaniu ogromnego drzewka najmłodszych uczestników akcji wspomagać będzie straż pożarna. Impreza odbędzie się 18 grudnia o godzinie 12, na terenie XXIV LO w Łodzi.




O bezpieczeństwo osób zgromadzonych dbać będzie straż miejska. Imprezę zaszczyci również św. Mikołaj, który wysłucha próśb wszystkich dzieci, złoży życzenia i wręczy drobne upominki. Uczestnicy zostaną podzieleni na grupy. Nad każdym zespołem pieczę będzie sprawował opiekun, który zostanie również animatorem danej zbiorowości.

Przewidziane są liczne atrakcje w postaci konkursów, między innymi na najlepszy okrzyk grupy i zaprezentowanie programu artystycznego. Rywalizacja wyłoni zwycięską drużynę, jednak każda osoba biorąca udział w zabawie wygra radosną, życzliwą atmosferę.

Instytucje koalicyjne organizują wiele imprez i zajęć pozaszkolnych, które pozwalają korzystnie spożytkować wolny czas. Są to między innymi warsztaty o różnej tematyce, grupy wsparcia, koła zainteresowań, koncerty. Pomagają również młodzieży w nauce, odrabianiu lekcji, rozwiązywaniu codziennych problemów.

Centrum Zajęć Pozaszkolnych udziela wsparcia osobom ze środowisk zagrożonych patologią społeczną i ubóstwem. Zajmuje się również organizacją imprez masowych, prelekcji, kursów, szkoleń, wystaw, konkursów. Emdek Na Zawiszy oferuje między innymi: zajęcia plastyczne i fotograficzne, naukę gry na gitarze i instrumentach klawiszowych, chór, studio piosenki, pracownie komputerową i dziennikarską oraz zajęcia dla maturzystów z historii sztuki.

W każdej z instytucji na dzieci i młodzież czeka pełna radości, kompetentna kadra, która udzieli pomocy, wesprze i zaproponuje wiele możliwości atrakcyjnego spędzania wolnego czasu wszystkim zainteresowanym osobom. Więcej na stronie placówki

wtorek, 1 grudnia 2009

Zajęcia z ruchu i rytmu

czwartek, 29 października 2009

spotkanie redakcji:)


No to „Pstryk”!




No to „Pstryk”!

 Twoją pasją jest fotografia? Realizujesz się robiąc zdjęcia? Jeżeli tak, to zapewne chciałbyś zdobywać szczyty sztuki fotograficznej! To nie kłamstwo, masz taką możliwość!

Niebawem z ramienia CZP1, w Łodzi rusza konkurs na zdjęcie reporterskie „Pstryk”.
Do konkursu zapraszamy osoby od piętnastego do dwudziestego piątego roku życia.
Rywalizacja przewidziana jest w sześciu kategoriach:

- Wydarzenia
- Po godzinach
- Miasto
- Kultura
- Sławni ludzie
- Sport

Martwisz się, że możesz nie zdążyć naPSTRYKAĆ zdjęć? Nic bardziej mylnego. Komisja Konkursowa czeka na Twoje zgłoszenia do 31 marca 2010 roku.
Do dzieła!

Więcej informacji znajdziesz pod adresem http://www.domkultury.com.pl/pstryk.doc



piątek, 23 października 2009

Wojtuś czeka na lek


Wojtuś Sekulski – pięciolatek, który od drugiego roku życia walczy z rzadką chorobą genetyczną Niemanna-Picka typu II C, ma coraz mniej czasu. A tymczasem lek, który musi przyjmować z każdym dniem drożeje.
Na całym świecie chorzy na tę chorobę przyjmują jeden jedyny lek, który w Polsce kosztuje ponad 100 proc. więcej niż w USA. Dzienna dawka leku kosztuje 110 dolarów, miesięczna 3300 dolarów , co rocznie daje około 40000 dolarów. Suma ta znacznie przewyższa możliwości rodziców, którzy dzień w dzień toczą walkę o życie bezbronnego syna.

W całej Polsce ruszyła akcja pomocy chłopcu. Wojtusiem zaopiekowała się Fundacja Elbląg
w ramach Funduszu Dzieci Niepełnosprawnych „Słonik”. Oficjalny patronat nad akcją objął również portal fotka.pl, będący największym portalem społecznościowym w Polsce. Dlaczego właśnie oni zajęli się tą sprawą?

-Wojtek jest z Elbląga tak jak większość naszych pracowników; mamy tu jedną z siedzib i znajdują się tu działy techniczne. To mój pomysł, już od dawna obserwowałam problem malucha. Któregoś dnia stwierdziłam, że mogę coś zrobić. Julia Matys z działu marketingu zgodziła się na objęcie patronatu nad imprezami dla niego- mówi Marta Apanowicz, pomysłodawca akcji. - Nie można zostawiać takich ludzi i takiego malucha samych z takim problemem. To okrutne. I kto ma im pomóc jak nie ktoś z nas? - dodaje.

Od momentu objęcia patronatu nad akcją fotka.pl zorganizowała kilka imprez, podczas których były zbierane pieniądze dla Wojtusia, m.in. w klubie Agravka w Elblągu. 30 października będziemy mieli okazję wspomóc chłopca w Rybniku. -Poszukujemy również firm oraz klubów, które podjęłyby z nami współpracę w ramach pomocy Wojtusiowi – mówi Łukasz Sokołowski, organizator pomocy w województwie łódzkim.

W akcję włączyło się również kilka znanych osób, m.in. piosenkarka Kasia Kowalska oraz znany dj, remikser i producent Sander Stone. Jednak to wciąż mało. Nie da się ukryć, że Wojtek czeka również na Waszą pomoc. 

wtorek, 6 października 2009

środa, 30 września 2009

Rankiem wyjazd do pracy


Rankiem wyjazd do pracy, powrót do domu późnym wieczorem. Po pracy jest już zbyt późno, by coś jeszcze robić na osiedlu, do kogokolwiek pójść. A weekend? Skoro nie znamy sąsiadów, to jak możemy spędzać z nimi te kilka wolnych dni? Tak właśnie upływają dni wielu mieszkańców Łodzi. Czy tak jest zawsze i czy rzeczywiście powinno tak być?
Uczestnicy Koalicji na Rzecz Bałut przekonują wszystkich, że nie. Ich porozumienie ma bowiem na celu podnoszenie jakości życia mieszkańców, a także integrację, wspieranie i aktywizację społeczności lokalnej. Im samym jednak ciężko jest zrealizować wszystkie pomysły i plany. Dlatego też, dnia 22 września 2009 roku w Delegaturze Łódź-Bałuty, odbyło się spotkanie przedstawicieli tejże koalicji, a także reprezentantów Rad Osiedlowych dzielnicy Łódź-Bałuty. Dlaczego to spotkanie miało miejsce? Odpowiedź jest oczywista. Rady i instytucje tworzące koalicję są bowiem najbliżej mieszkańców. Najlepiej znają ich problemy i potrzeby. Najłatwiej trafić do ludzi właśnie przez nich.
A Koalicja ma do zaoferowania szeroki wachlarz usług dla mieszkańców. Miejska Biblioteka Publiczna Łódź-Bałuty skupia 20 bibliotek na terenie dzielnicy. Biblioteki to jednak nie tylko miejsce, gdzie mieszkańcy mogą wypożyczyć książki. To także miejsce organizowania kursów komputerowych, gier i zabaw dla dzieci, prelekcji, wystaw oraz wielu zajęć plastycznych i spotkań z pisarzami. Kolejną organizacją, która przedstawiła swój program jest Bałucki Ośrodek Kultury. W jego ofercie znajdziemy między innymi szkolenia, recitale, występy zespołów, obsługę elektroakustyczną i wiele innych. Z równie bogatą ofertą wystąpiło Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1 w Łodzi, które może się pochwalić własną pracownią fotograficzną, studiem nagrań muzycznych oraz wieloma propozycjami zajęć z dziedziny: historii sztuki, plastyki, fotografiki, tańca, warsztatów cyrkowych, a także klubem dla osób niepełnosprawnych i klubem seniora. Swoją pomoc w poprawie jakości życia mieszkańców Bałut zaproponowały również organizacje takie jak MOPS Łódź-Bałuty oraz Centrum Wsparcia Terapeutycznego. Jednak czy z planów koalicji coś wyniknie? Miejmy nadzieje, że współpraca będzie owocna.
Czy nie milej byłoby witać sąsiadów każdego ranka promiennym „dzień dobry” i spędzać wolny czas na festynach osiedlowych zamiast siedzieć przed telewizorem? Oczywiście, że tak. Tak więc mając nadzieję na poprawę tej szarej rzeczywistości, czekamy na efekty współpracy.

Łodzianie z Bałut sprawdzajcie oferty placówek działających w Koalicji na Rzecz Bałut, a z pewnością w nich znajdziecie propozycje najlepsze dla siebie. www.domkultury.com.pl

Już 26 września zapraszam na imprezę Wy – Łódź – My Puchar http://wy-lodz-my.pl/ W najbliższą sobotę od 12.00 do 14.00 będziecie mogli zobaczyć atrakcyjne pokazy grupy cyrkowej, gitarowej oraz dziewczyn tańczących w marszu czyli grupy „Fame”.

Do zobaczenia w Manufakturze;)

Beata Nitka

wtorek, 29 września 2009

sobota, 5 września 2009

Zorganizuj dziecku czas po szkole

Zorganizuj dziecku czas po szkole
Wczoraj 18:13, aktualizacja: 2009-09-04 18:13:51

Czy młodzi ludzie muszą spędzać czas każdego popołudnia przed ekranem komputera lub w inny nierozsądny sposób? Możemy ten problem rozwiązać wysyłając swoje dziecko na zajęcia pozalekcyjne odbywające się w pobliskim domu kultury.

Pasja i rozwój dodatkowych umiejętności i zainteresowań wśród młodych osób jest kluczem do promocji zdrowego stylu życia oraz bezpiecznego spędzania czasu wolnego od lekcji w szkole. Młodzież i dzieci korzystając z oferty zajęć pozaszkolnych mają możliwość realizowania swoich zainteresowań oraz poznawania nowych form spędzania czasu wolnego.

Rodzice coraz częściej inwestują w zainteresowania swoich pociech. Zaraz po lekcjach dzieci chodzą na zajęcia plastyczne, fotograficzne, muzyczne, naukę gry na gitarze albo warsztaty dziennikarskie. Rodzice chcą, żeby dzieci były jak najlepiej przygotowane do nauki w liceum albo na studiach. Młodzież poszerza swoje umiejętności, którymi później może zaimponować innym w szkole lub wykorzystać podczas egzaminów maturalnych np.: z historii sztuki, wos-u lub języka polskiego.

Rodzice w tym czasie gdy ich pociechy realizują się podczas zajęć pozaszkolnych mają czas na lekturę lub również na kontynuowanie swoich pasji m.in.: korzystają z oferty tego samego miejsca przygotowanej z myślą o dorosłych. Fitness lub aerobik i siłownia zapełniają się na ten czas po brzegi. Dużym powodzeniem cieszą się zajęcia pozaszkolne wśród dzieci chcących nawiązywać nowe kontakty i wymieniać się doświadczeniami oraz zaistnieć na szerszym forum społecznym próbując sił w grupie cyrkowej lub teatralnej.

Z pewnością zajęcia dodatkowe wyjdą naszym dzieciom na zdrowie, jeśli nie będą dla nich zbyt dużym obciążeniem i będą dobrane zgodnie z ich predyspozycjami. Nie można przesadzać.
Młodsze dzieci powinny się uczyć przez zabawę - radzą nauczyciele i specjaliści instruktorzy, którzy stanowią grupę osób przygotowanych do rozwoju u dzieci talentów. Zajęcia w placówce edukacyjnej jaką jest m.in.: Centrum Zajęć Pozaszkolnych Nr 1 w Łodzi są dobrym sposobem na poprawę samopoczucia naszej pociechy oraz sposobem do zdobywania samodzielności.

Zachęcamy wszystkich, którzy poszukują oferty dla swoich pociech i przeczytali nasz artykuł do odwiedzenia strony domkultury.com.pl. Tam dowiecie się bardziej szczegółowo jak można spędzać wolny czas w Łodzi na Bałutach.

Do zobaczenia na Zawiszy 39.



Marcin Derengowski

W czwartki i piątki zapraszamy
na warsztaty dziennikarskie od 17.00 do 19.00,
ul. Zawiszy Czarnego 39, CZP1
tel. 042 6550600

poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Mażoretki z CZP1 w Łodzi


Zakończył się VII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera. W pojedynku o 5. lokatę w turnieju nasza reprezentacja B sprawiła miłą niespodziankę i pokonała aktualnych mistrzów Europy Hiszpanów - 3:0 (25:20, 27:25, 25:21). Z kolei w meczu o 3. miejsce Chiny uległy Serbii 2:3 (25:27, 19:25, 31:29, 21:25, 8:15), a w wielkim finale Polska A pokonała Włochów 3:1 (25:17, 25:19, 17:25, 25:18).

poniedziałek, 6 lipca 2009

Jimm


Nazywam się Jimmy Wesley. Dla kolegów Jimm.
Chciałbym leżeć w siódmym niebie i nic nie robić, tylko bawić się jak małe dziecko. Od czasu do czasu zamienić się w dorosłą osobę. Wtedy moje przygody byłby niesamowite. Fruwałbym jak superman! Ratowałbym i broniłbym świat jak spider-man lub Batman! Przed wodospadem śmierci ratowałby mnie Transformer a rany ukajałbym pocałunkiem pięknej kobiety. Samolot (także Transformer) porywałby mnie w przestrzeń kosmiczną.
Po części sam jestem Trasformerem, ale jeszcze o tym nie wiecie.
Moim zadaniem jest pilnowanie świata, aby nikt nie zniszczył niebieskiej planety.

Kuba Rajski.

Pięcioletni Kuba

Czasem wystarczy, żeby do pokoju, w którym Kuba układa klocki i ogląda książeczki zajrzał nowy gość, aby wszystkie zabawki wylądowały w kącie. Chłopiec z dużą radością wita nowych ludzi. Wchodzi im na kolana, mocno przytula.
„Ciocia, ciocia, a na długo przyszłaś?” Kuba za każdym razem pyta oraz mocno zaciska piąstkę na ręku każdej nowo poznanej osoby.

Dom Dziecka dla dzieci chorych, Fundacji "Dom w Łodzi" jest to jedyne miejsce w Polce, które zostało stworzone z myślą o przewlekle chorych dzieciach, porzuconych przez swoje biologiczne rodziny.

Pięcioletni Kuba przyjechał do niego z Gdańska. Rodzice Kuby zrzekli się go krótko po jego narodzinach. Kubuś przyszedł na świat z poważną wadą serca, tzw. zespołem hipoplazji lewego serca, co oznacza, że nie ma wykształconej lewej komory. Dziecko z taką wadą musi w ciągu pierwszych lat życia przejść trzy skomplikowane operacje kardiochirurgiczne. Kuba miał już dwie. Pierwszą odrazu po urodzeniu, zaś kolejną dwa lata później. Za kilka miesięcy chłopiec przejdzie wiele badań i zostanie zakwalifikowany do trzeciego zabiegu. Operację tę ma przeprowadzić łódzka klinika profesora Jacka Molla, który jako jeden z niewielu kardiochirurgów w Polsce operuje tego typu wady u małych pacjentów.

Ola Jon

środa, 24 czerwca 2009

Cyfrowo i kolorowo?


Od pewnego czasu obserwujemy u fotografujących aparatami cyfrowymi modę na konwersję kolorowych zdjęć na fotografie czarno-białe. Jest to łatwe pod względem technicznym - wystarczy jedno kliknięcie w programie graficznym. Ale o wiele trudniejsza jest decyzja, czy dane zdjęcie powinno być rzeczywiście w czerni i bieli, czy lepiej, aby pozostało kolorowe. Wymaga to trochę wiedzy na temat tego, jak oddziałuje fotografia czarno-biała.

Przede wszystkim fotografia czarno-biała jest najprostszym sposobem i najciekawszym, aby uciec od banału rejestracji rzeczywistości w kolorze. Nasze oczy widzą świat w kolorze, dlatego takie zdjęcia nas nie zaskakują. Trzeba naprawdę dużo inwencji i umiejętności, aby znaleźć interesujący sposób na pokazania otaczającej nas kolorowej rzeczywistości, dlatego profesjonalna fotografia jest o wiele trudniejsza. Jak więc prawidłowo podjąć decyzję, czy dane zdjęcie powinno być czarno-białe?

Chyba nie ma prostej reguły, którą można zastosować w tym wypadku. Dzieło jest efektem naciśnięcia migawki w naszym sprzęcie. Ale nim to nastąpi, trzeba mieć pomysł, koncepcję na kadr. Ustawienia i pomysł to tak naprawdę sukces fotografów, którzy potrafią przełożyć język reguł na efekt uzyskany podczas sesji.

Osobą, która w Łodzi umie tłumaczyć i uczyć młodych ludzi fotografować jest m.in. Piotr Gmosiński z Centrum Zajęć Pozaszkolnych Nr 1 w Łodzi. Ten ekspert tłumaczy, wyjaśnia, zachęca do fotografowania w sposób tradycyjny. Jest to jeden z niewielu zwolenników i propagatorów fotografowania aparatami analogowymi oraz wywoływania i obrabiania klisz w ciemni. Jego celem jest łączenie podczas swoich zajęć metody tradycyjenj fotografii z nowoczesnością i kreatywnym oraz konceptualnym podejściem do sztuki.

W kolejnym materiale postaramy się dotrzeć do Pana Piotra Gmosińskiego i porozmawiać szerzej o jego parcy z młodymi artystami. Dzisiaj jeśli chcecie, możeci mu wysyłać pytania na e-mail: list@domkultury.com.pl

piątek, 5 czerwca 2009

Co się kryje za otwartymi dniami łódzkiego liceum?

Właśnie kończysz gimnazjum i zastanawiasz się nad wyborem szkoły średniej? Jeśli szukasz takiej, która oferuje różnorodne profile klas i wspaniałą atmosferę to XXXII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi na pewno przypadnie Ci do gustu.
Liceum to najciekawszy okres w edukacji młodego człowieka. Krótki, ale chyba najważniejszy, ponieważ zwieńczony egzaminem dojrzałości. Od niego zależą nasze studia, praca, sukcesy i dalsze życie. Dlatego tak istotny jest przemyślany wybór szkoły. Wiele z nich organizuje tzw. „drzwi otwarte”, aby bezpośrednio zapoznać kandydatów ze swoją ofertą. W ten sposób reklamowało się 12 marca 2009 roku XXXII Liceum Ogólnokształcące im. Haliny Poświatowskiej w Łodzi. W XI Ogólnopolskim Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych organizowanym przez "Rzeczpospolitą" i miesięcznik "Perspektywy" szkoła zajęła 6 miejsce w Łodzi.

Czym zachęcano młodzież do wyboru tego liceum? O tym za chwilę, bowiem podstawowe pytanie, jakie powinniśmy sobie zadać, to czego od szkoły oczekują sami uczniowie. Odpowiedzi na to pytanie udzielił nam szesnastoletni Wojtek, który przyszedł na „Drzwi Otwarte”.

Co zachęciło Cię, aby w ogóle przyjść na „Drzwi Otwarte”?
- Jestem sportowcem i mam dwa priorytety w wyborze szkoły. Dla mnie ważne jest, abym mógł zapewnić sobie wysoki poziom wykształcenia, ale równocześnie trenować. Kocham tenis stołowy, a tu jest jedna najlepszych drużyn w Łodzi- MKS Jedynka. W 1998 sekcja zwyciężyła w rankingu klubów PZTS. To mówi samo za siebie. Poza tym chciałem zobaczyć nowy basen, ponieważ słyszałem, że to najnowocześniejszy i najfajniejszy obiekt w okolicy.

Których przedmiotów uczysz się z największym zapałem? Czy udało Ci się dowiedzieć jaki jest ich poziom nauczania w tym liceum?
- Moim konikiem jest fizyka. Zawsze ciekawiła mnie budowa świata i tajemnice jego działania, a fizyka daje człowiekowi odpowiednie narzędzia do odkrywania tych sekretów. Dzisiaj dowiedziałem się, że mnóstwo absolwentów tej szkoły zaszło bardzo wysoko w wielu olimpiadach i konkursach fizycznych. Poziom nauczania fizyki jest tu bardzo wysoki, co ogromnie mnie cieszy.

-Czy „drzwi otwarte” zachęciły Cię do wybrania tej szkoły?
- Zdecydowanie tak. Nie byłem pewny, czy to szkoła, której szukam. Jednak teraz rozwiały się wszystkie moje wątpliwości i z pewnością będzie to szkoła, którą umieszczę na pierwszym miejscu w naborze elektronicznym. Poza tym polecę ją wszystkim kolegom. Przecież raźniej iść do nowej szkoły ze starymi znajomymi.
Podczas "dni otwartych" zaraz przy wejściu uczniowie liceum kierowali gimnazjalistów i ich rodziców do odpowiednich sal, gdzie można było dokładnie zapoznać się z wymaganiami do wybranego profilu
klasy. Oprowadzali po szkole, pokazywali budynek od wewnątrz, a także niedawno wyremontowany basen. Udzielali odpowiedzi na wszelkie pytania. Kandydaci usłyszeli o różnych imprezach organizowanych w ciągu roku szkolnego, m.in. takich jak Dzień Kobiet w przebraniach w stylu lat sześćdziesiątych czy Festiwal Piosenki Obcojęzycznej. Niektórzy zdradzali nawet plotki z życia liceum, chwalili szkolny radiowęzeł zajmujący się umilaniem przerw oraz polecali liczne kółka zainteresowań.

Największym zainteresowaniem cieszył się profil dwujęzyczny z wykładowym językiem hiszpańskim. XXXII Liceum jest jedynym w Łodzi, które daje możliwość tak zaawansowanej nauki hiszpańskiego. Trwa ona cztery lata i rozpoczyna się tzw. klasą wstępną, w której uczniowie, podczas osiemnastu godzin tygodniowo,
poznają wszystkie tajniki tego języka. Po kolejnych trzech latach zapoznawania się z kulturą i literaturą Hiszpanii można przystąpić do matury dwujęzycznej, dającej prawo do studiowania w języku hiszpańskim za granicą.

Dużą popularnością cieszył się także profil informatyczno-ekonomiczny, do którego w ubiegłym roku było najwięcej chętnych. Dzięki rozszerzonej matematyce, informatyce i geografii przed absolwentami wiele kierunków studiów stoi otworem. Sportowcy chwalili się licznymi pucharami i medalami z zawodów i zachęcali do trenowania pływania, judo, tenisa stołowego i siatkówki chłopców, bo właśnie takie dyscypliny będą rozwijane w tej klasie.

Opowiadali o treningach na basenie, który w tym roku szkolnym został ponownie otwarty i prezentuje się naprawdę świetnie, o doskonale wyposażonej siłowni oraz przestronnych salach gimnastycznych. Liceum przygotowuje także profil politechniczny, którego najlepszą reklamą są dwaj ubiegłoroczni finaliści i laureaci olimpiad z przedmiotów ścisłych, Jakub Seweryn i Marek Rogalski. W ofercie znajdziemy także klasę biologiczno-chemiczną powstałą z myślą o przyszłych lekarzach, którzy przygotowali dla gości specjalny pokaz eksperymentów chemicznych oraz humanistyczno-prawną dla licealistów planujących studia na uniwersytecie.

piątek, 29 maja 2009

Wszystkim na przekór!

Czy fajnie jest być kobietą? Kiedyś myślałam, że naprawdę świetnie, bo przecież nasi mężczyźni traktują nas czasem jak księżniczki. Ale - niestety - kilka lat temu odkryłam okrutną prawdę.

Trzy daty w kalendarzu sprawiły, że dotarło do mnie jak życie potrafi być dla nas kobiet niesprawiedliwe. Dlaczego oni mogą mieć aż trzy swoje święta, a my tylko jedno?! Dziesiąty marca, piąty kwietnia, trzydziesty września… Wykreśliłam te dni ze swojego kalendarza, ale niestety niewiele to pomogło. Postanowiłam więc, że w tym roku będzie inaczej. Zamiast myśleć o potrójnym święcie płci brzydkiej postanowiłam wymarzyć sobie swój idealny Dzień Kobiet. Następnego dnia budząc się rano odkryłam, że ten dzień będzie już jutro. No i co? Już po moim planie, bo jak na razie zero pomysłów. Ale tak łatwo się nie poddam! Zakupy? Fryzjer? Wizyta u kosmetyczki? Zbyt banalne! To musi być coś wyjątkowego!

Kiedy wstałam zaparzyć sobie aromatyczną kawę, zobaczyłam moją córkę, która od samego rana oglądała bajki Disneya i wtedy mnie olśniło. Ja też chciałabym poczuć się tak beztrosko jak ona. Czy ciągle muszę myśleć tylko o pracy i codziennych nużących obowiązkach? Fajnie byłoby móc znowu wrócić do czasów, gdy świat wydawał mi się kolorowy i zabawny, a zarazem taki tajemniczy. Widocznie odkryłam w końcu to, czego od tak dawna mi brakowało. Usiadłam przed komputerem i zaczęłam w pośpiechu przeglądać oferty biur podróży. Już wiedziałam, że nie chcę jakiejś egzotycznej wyprawy, ale marzę o wycieczce do Disneylandu. Może niektórzy postukają się w czoło, gdy usłyszą o moim pomyśle, ale ja uważam, że jest naprawdę świetny. Pamiętam ostatni urlop w Kołobrzegu.

Totalna porażka. Czułam się jak w Big Brotherze. Wszyscy tylko patrzyli na to jakim jeździsz samochodem i na to, jak jesteś ubrany. To była jakaś totalna paranoja! Wycieczka musi przecież sprawiać przyjemność, a nie przysparzać dodatkowych stresów. A wesołe miasteczko z całą pewnością sprawi, że znów poczuję się radośnie. Czy jest ktoś sympatyczniejszy od Myszki Miki? Z pewnością nie!

Dlatego skończyłam pić kawę i szybko wyciągnęłam podróżną torbę z szafy. Zabukowałam bilety do Paryża i właśnie dopinałam torbę, kiedy przypomniałam sobie, że przecież mój mąż siedzi sobie teraz spokojnie w pracy i jeszcze nie wie nic o moich szalonych planach. No tak, ale jak mu to powiedzieć? Sms odpada, muszę zadzwonić. Kiedy usłyszał co wymyśliłam stwierdził, że chyba na starość zwariowałam. Niech mu będzie, ja i tak wiem swoje. Odłożyłam słuchawkę i postanowiłam się niczym nie przejmować. Na szczęście po pół godzinie był już w domu. Od progu się uśmiechnął i wręczył mi tajemnicze pudełeczko. Trochę mnie to zdziwiło, kiedy zobaczyłam w nim okulary przeciwsłoneczne. Ale mój ukochany mąż powiedział, że w Paryżu jest teraz podobno bardzo słonecznie i że życzy mi miłej zabawy. W końcu mogłam więc pojechać. Jednak już w drodze na lotnisko pojawiły się pierwsze wątpliwości: jak tam będzie i czemu właściwie jadę sama? Nie mogłam jednak wrócić. Nie po to przecież postawiłam swój dom do góry nogami, żeby teraz samej sobie popsuć ten jedyny w roku Dzień Kobiet. Kiedy znalazłam się w samolocie wiedziałam, że na pewno będzie on inny niż wszystkie do tej pory. Pobyt w Disneylandzie okazał się strzałem w dziesiątkę.
Od samego wejścia zachwycił mnie zamek Śpiącej Królewny. Tu naprawdę można uwierzyć w bajki. Zaczarowany świat jest cudny, ale prawdziwych wrażeń doświadczyłam w krainie Discoveryland. Gdy wyrzutnia wystrzeliła mnie w przestrzeń kosmiczną zobaczyłam przed oczami gwiazdy. Z miękkimi nogami, ale nad wyraz szczęśliwa stanęłam z powrotem na ziemi. A wieczorem wspaniałe widowisko barw sprawiło, że mój świat znów był kolorowy, tak jak przed laty. Szkoda że ten dzień tak szybko się skończył. Kiedy wróciłam do domu mój mąż patrząc mi w oczy stwierdził, że chyba w końcu znalazłam to co zagubiłam- radość życia i powiedział mi, że jeśli znów kiedykolwiek ją zgubię to on osobiście kupi mi bilet do Paryża, do krainy dziecięcych fantazji.

Tekst bierze udział w konkursie Wiadomości24.pl, organizowanym z okazji Dnia Kobiet. Stawką w nim jest wycieczka dla dwojga do Werony.

Łódź: Teofilów City


Kasia, Marcin, Sylwia to super team. Od kilku lat to właśnie Oni dbają o to, aby aby dzieci i młodzież z szarego blokowiska miały gdzie bezpiecznie spędzać czas po szkole.

To dzięki ich pracy młodzi ludzie mogą liczyć na wsparcie w trudnych sytuacjach życiowych, ale również bezpiecznie i przyjemnie spędzić czas wolny od szkolnych zajęć i domowych obowiązków. W Ogrodzie Jordanowskim mogą odrobić lekcje i uczyć się podstaw języka angielskiego. Tutaj też organizowany jest wypoczynek letni i zimowy w formie półkolonii z bogatą ofertą programową.

Katarzyna Janus jest głównym moderatorem działań podejmowanych w tym miejscu, jest pomysłodawcą i organizatorem m.in.: konkursu na Najciekawszą Kartkę Wielkanocną, który współtworzą wszyscy wspólnie. W poprzednich sześciu edycjach brały udział placówki z województwa łódzkiego. W tym roku napłynęły prace z całej Polski, w liczbie 360 kartek!

Oficjalne wręczenie nagród odbyło się 8 kwietnia o godzinie 17. Nagrody i wyróżnienia były przyznawane w trzech kategoriach wiekowych (przedszkolaki, klasy I-III, klasy IV-VI). Wystawę z nadesłanych prac można oglądać od poniedziałku do piątku, w godzinach 10-18, w świetlicy Ogrodu Jordanowskiego przy ul. Traktorowej 37a do końca kwietnia.

Wszystkich zainteresowanych prosimy o wcześniejsze uzgodnienie terminu (nr telefonu 042 652 11 52).
Ogród Jordanowski mieszczący się na Teofilowie przy ulicy Traktorowej 37a jest filią Centrum Zajęć Pozaszkolnych Nr 1 w Łodzi. Fotorelacje dostępne na stronie http://www.domkultury.com.pl.

Emocje w obiektywie


Wystawa zdjęć reporterskich Photo Leader School jest już do obejrzenia...
Uroczyste otwarcie wystawy i wręczenie nagród oraz wyróżnień odbyło się 14 stycznia o godzinie 17.00 w Młodzieżowej Galerii Debiutów Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1 w Łodzi przy ulicy Zawiszy Czarnego 39. Jury w składzie: Barbara Krzemińska-Sobczyk (przewodnicząca) artysta plastyk, wicedyrektor Centrum Zajęć Pozaszkolnych nr 1 w Łodzi (CZP), Marcin Rosiak dyrektor Leader School Łódź Teofilów oraz Marcin Derengowski, specjalista public relations „Pracownia dziennikarska” CZB nr 1 w Łodzi, zapoznawszy się ze 108 zdjęciami nadesłanymi na konkurs, postanowiła przyznać pięć nagród indywidualnych i siedem wyróżnień indywidualnych.

Z trudnym zadaniem wykonania zdjęć o charakterze reporterskim zmagali się uczniowie klas licealnych i gimnazjalnych z całej Łodzi. Inspiracją do powstania zdjęć miał być najważniejszy i najbardziej prestiżowy konkurs fotografii prasowej na świecie od ponad pół wieku - World Press Photo. Mamy nadzieję, że pierwsza edycja tego konkursu przyczyni się do wzrostu zainteresowania młodych ludzi fotografią jako jedną z dziedzin sztuki oraz pozwoli realizować swoje pomysły na fotografie podobne charakterem do tych, które zdobywają uznanie międzynarodowe.

Nagrody otrzymali:
I Miejsce - Róża Armacka, XXXII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi im. Haliny Poświatowskiej
II Miejsce - Piotr Kiełbik, XXXII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi im. Haliny Poświatowskiej
III Miejsce ex equo - Adrian Szadowiak, XXX Liceum Ogólnokształcące w Łodzi im. ks. bp Ignacego Krasickiego
III Miejsce ex equo - Justyna Kusowska, Gimnazjum 34 im. Krzysztofa K. Baczyńskiego
III Miejsce ex equo - Monika Janasik, XXXII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi im. Haliny Poświatowskiej

Wyróżnieni zostali :
- Natalia Misztela, Michał Kwiatkowski, Majka Marika, Sylwia Krysiak, Michał Chyliński - XXXII Liceum Ogólnokształcące w Łodzi im. Haliny Poświatowskiej;
- Dominika Dudzik, II Liceum Ogólnokształcące w Łodzi im. Gabriela Narutowicza
- Angelika Malinowska, Gimnazjum nr 53

Ponadto na wystawie można zobaczyć prace: Pawła Staniszewskiego, Marty Rosińskiej, Oli Korczyńskiej, Marty Drożdżal, Mateusza Nowaka, Doroty Świętek, Marzeny Giewartowskiej, Natalii Krajewskiej, Anny Sobolewskiej, Joanny Kowalczyk, Izabeli Rzeszotek, Agnieszki Kobyłeckiej, Inez Ali.

Zdjęcia z rozdania nagród na stronie www.domkultury.com.pl/foto

Zapraszamy do obejrzenia wystawy.

Centrum Zajęć Pozaszkolnych Nr 1 w Łodzi
91-818 Łódź, ul. Zawiszy Czarnego 39